SzybkieCzytanie.edu.pl

Czytaj blog

Szkolenie online z szybkiego czytania

Szybkie czytanie online: czytaj szybciej i pamiętaj dłużej

Znasz ten wieczór? Rozdział na czterdzieści stron, kawa stygnie, a po trzecim akapicie orientujesz się, że czytasz to samo zdanie po raz piąty. Spokojnie, to naturalne. Na szkoleniu online uczę, jak czytać szybciej, dłużej się skupiać i więcej zapamiętywać, żeby nauka zabierała Ci mniej wieczorów.

Prowadzę je na żywo, w małych grupach, głównie dla studentów, maturzystów i rodziców. Nie obiecuję dziesięciu tysięcy słów na minutę. Obiecuję plan, który sprawdzisz na własnym podręczniku. 🙂

238

słów na minutę to średnie tempo cichego czytania tekstów popularnonaukowych u dorosłych. Przy powieściach wychodzi około 260. Tak wynika z metaanalizy Marca Brysbaerta z 2019 roku, która objęła 190 badań i ponad 18 tysięcy osób czytających po angielsku.

Skąd się biorą liczby rzędu kilku tysięcy słów na minutę i którym wierzyć? Piszę o tym we wpisie o historii i rekordach szybkiego czytania.

Definicja bez lania wody

Czym jest szybkie czytanie, a czym nie jest?

Szybkie czytanie to nie sztuczka dla oczu. To umiejętność dobierania tempa do celu: skanujesz tekst, gdy czegoś szukasz, czytasz szybko i selektywnie, gdy uczysz się do egzaminu, a zwalniasz tam, gdzie liczy się każde słowo. Nie chodzi o to, żeby każdą stronę przelatywać wzrokiem w kilka sekund.

Szybciej czyta się nie oczami, tylko głową, która wie, czego szuka.

W praktyce przełączasz te tryby nawet kilka razy w ciągu godziny. Rozdział podręcznika najpierw skanujesz, żeby zobaczyć jego mapę, potem szybko czytasz najważniejsze fragmenty, a przy trudnej definicji zwalniasz. Trening tempa ma sens dopiero wtedy, gdy umiesz zdecydować, który bieg włączyć.

Szybkie czytanie nie jest też magicznym sposobem na zapamiętanie wszystkiego. Przegląd badań Raynera i współautorów z 2016 roku pokazuje kompromis między tempem a zrozumieniem. Dlatego w mojej metodzie tempo idzie w parze z mnemotechnikami i sprawdzaniem się z pamięci. Szybko przeczytane, a zaraz zapomniane, to tylko szybko zmarnowany czas.

Pięć biegów czytania

Który bieg włączasz, kiedy otwierasz książkę?

Samochód nie jedzie cały czas na piątce, a Ty nie czytasz cały czas tak samo. Dobry czytelnik zmienia biegi, zanim zacznie czytać. Poniżej pięć biegów, które trenujemy na szkoleniu, z widełkami w słowach na minutę.

80-120

Pierwszy bieg: nowy temat i trudne teksty

Teksty naukowe i bardzo merytoryczne, z terminologią, której jeszcze nie oswoiłeś/aś, ze zdaniami wielokrotnie złożonymi i wyliczeniami nazwisk, dat, nazw zjawisk czy preparatów. Mózg nie ma jeszcze schematów, po których mógłby się poruszać, więc tu zwalniasz i dobrze robisz.

150-250

Zwykłe czytanie: dla przyjemności

Powieść wieczorem, reportaż w weekend. Bez presji, bez stopera, bez celu poza przyjemnością. To zupełnie inny temat niż nauka i nie ma powodu, żeby się z nim spieszyć.

200-400

Uczenie się

Chcesz pozyskać konkretne informacje, ale niekoniecznie pojąć każdą relację, niuans i wyjątek. Tak czytasz, kiedy przygotowujesz się do kolokwium albo sprawdzianu.

400-800

Szybkie czytanie

Pozyskujesz konkretne informacje albo omijasz bloki tekstu, w których autor leje wodę. Tempo zależy od celu, sytuacji i tego, po co w ogóle czytasz.

600-1200

Skanowanie

Wyławiasz konkretne informacje z tekstu, o którym już coś wiesz. Potrzebujesz celu i pytań czytelniczych, żeby wiedzieć, czego szukać. U najbardziej zaangażowanych osób, po dłuższym treningu, tempo dochodzi do 1600-2000 słów na minutę.

A co ze zrozumieniem?

Przy czytaniu powyżej 600 słów na minutę wewnętrzny narrator przestaje nadążać. Na początku to wytrąca z równowagi: gubisz wątek i przestajesz rozumieć. Spokojnie, to naturalne. Zrozumienie wraca w ciągu kilku tygodni ćwiczeń, bo uczysz się wyławiać informacje zamiast odczytywać każde słowo po kolei.

Więcej o biegach i metodach czytania

Szkolenie online

Dla kogo jest szkolenie z szybkiego czytania online?

Zajęcia prowadzę dla młodzieży od czternastego roku życia i dla dorosłych. Szkolenie online odbywa się na żywo, w małej grupie, zwykle 8-12 osób, bez nagrań do odtworzenia później. Dzięki temu widzę, jak ćwiczysz, i mogę od razu poprawić technikę.

Studia

Studenci przed sesją i w trakcie semestru

Przerabiasz stos lektur, skryptów i artykułów w krótszym czasie, a pierwszą powtórkę masz za sobą już przy drugim przejściu przez tekst. Mnemotechniki pomagają zapamiętać definicje, daty i nazwiska bez wkuwania w noc przed egzaminem.

Matura

Maturzyści i najstarsi licealiści

Szybciej przerabiasz lektury i powtórki z całego liceum i spokojniej czytasz polecenia na czas. To, czego się nauczysz, przyda Ci się jeszcze na studiach.

Od 14 lat

Młodzież od czternastego roku życia

Im wcześniej poznasz swój sposób pracy z tekstem, tym dłużej z niego korzystasz. Zamiast wkuwać na ostatnią chwilę, masz plan na kartkówkę, lekturę i sprawdzian.

Rodzice

Rodzice, którzy szukają wsparcia dla dziecka

Dziecko dostaje plan nauki, który może stosować samo, bez codziennego pilnowania. Napisz, ile ma lat i z czym ma kłopot, a powiem uczciwie, czy szkolenie ma sens.

Praca

Osoby, które dużo czytają w pracy

Raporty, dokumenty, szkolenia, długie maile. Dobierasz bieg do zadania: skanujesz, żeby znaleźć to, czego szukasz, i zwalniasz tam, gdzie pomyłka kosztuje.

Książki

Ci, którzy chcą wrócić do książek

Lubisz czytać, ale nauka i obowiązki zjadają Ci wieczory. Gdy odzyskasz czas, książka dla przyjemności znowu ma szansę. A taką czytasz wolno, tak jak lubisz.

Kiedy to nie jest dla Ciebie?

Jeśli czytasz wyłącznie dla przyjemności i nic Ci w tym nie przeszkadza, to nie masz tu czego szukać. 🙂 Szybkie czytanie służy do przetwarzania informacji w konkretnym celu. Czytanie dla przyjemności to inny temat i nikt nie powinien Cię w nim poganiać.

Napisz o terminach szkolenia

Po szkoleniu

Zostań Pożeraczem Książek, który nie tylko połyka, ale i trawi

Szybkie czytanie to nie cel sam w sobie. Chodzi o to, co zyskujesz, kiedy tekst przestaje zabierać Ci całe wieczory. Poniżej sześć rzeczy, które da się sprawdzić na sobie.

+ czas

Odzyskujesz godziny, które dziś zjada czytanie

Weź tekst na 10 000 słów. W tempie 300 słów na minutę czytasz go około 33 minut. Dwa przejścia, pierwsze w tempie skanowania (1400 słów na minutę), drugie w tempie szybkiego czytania (800), zajmują razem około 20 minut. Zostaje około 13 minut na notatki albo na kawę.

+ sen

Mniej zarwanych nocy przed sesją i maturą

Drugie przejście przez tekst jest od razu pierwszą powtórką. Zamiast czytać wszystko w nocy przed egzaminem, masz materiał przerobiony wcześniej i wiesz, do czego wrócić.

+ pamięć

Definicje, daty i nazwiska zostają w głowie dłużej

Mnemotechniki zamieniają suche fakty w obrazy: śmieszne scenki, dziwne skojarzenia, abstrakcyjne zastosowania. Obraz powstaje w ułamku sekundy i mieści mnóstwo informacji, więc odtworzysz go na egzaminie, na kolokwium czy przy odpowiedzi przy tablicy.

+ skupienie

Siedzisz nad materiałem dłużej niż do pierwszego powiadomienia

Trening uwagi sprawia, że łatwiej wracasz do tekstu, kiedy myśli uciekają, i mniej czasu tracisz na ponowne czytanie tego samego akapitu. Telefon może zawibrować. Ty wiesz, w którym miejscu byłeś/aś.

+ pewność

Wiesz, jak się uczyć, a nie tylko ile

Masz plan na każdy rodzaj tekstu: co skanować, co czytać uważnie i jak sprawdzić się z pamięci. To daje spokój przed egzaminem, bo wiesz, co już umiesz. Nie zgadujesz. Wiesz.

+ książki

Zostaje czas na czytanie dla siebie

Kiedy nauka zajmuje mniej czasu, łatwiej sięgnąć po książkę dla przyjemności. A kto czyta więcej, ma bogatszy język, szersze horyzonty i więcej tematów do rozmowy.

Chcę czytać szybciej

Autorska metoda

Kurs szybkiego czytania to za mało. Dlatego trenujemy cztery rzeczy naraz

Samo szybsze przesuwanie wzroku po tekście nie wystarczy, jeśli po tygodniu nic z niego nie zostaje. Każdy z tych elementów wzmacnia pozostałe: skupienie pozwala dłużej trzymać się tekstu, mapa myśli porządkuje fakty, a mnemotechniki pomagają je odtworzyć.

01 / tempo

Szybkie czytanie

Dobierasz bieg do celu: najpierw 20-30 sekund przeglądu, potem skanowanie, szybkie czytanie albo zwolnienie przy trudnych fragmentach. Przyspieszasz, zwalniasz i znowu przyspieszasz.

02 / uwaga

Koncentracja

Gry i ćwiczenia na uwagę, które pomagają wytrwać przy materiale dłużej niż do pierwszego powiadomienia.

03 / pamięć

Mnemotechniki

Obrazy, skojarzenia i miejsca, na przykład łańcuszkowa metoda skojarzeń i pokój rzymski. Dzięki nim przeczytane fakty odtworzysz wtedy, gdy są potrzebne: na egzaminie, na kolokwium albo w pracy.

04 / obraz

Myślenie wizualne

Mapy myśli i szkice, które porządkują wiedzę i pokazują połączenia między tematami.

Cztery filary, jeden obieg

Tempo pomaga szybciej znaleźć to, co ważne. Koncentracja pozwala dłużej zostać przy tekście. Myślenie wizualne pokazuje połączenia między faktami, a mnemotechniki sprawiają, że to wszystko zostaje na dłużej. W środku jest jedno: wiedza, która zostaje.

Ile trwa trening i co daje

Trzy ruchy

Co robisz, zanim przeczytasz pierwszy akapit?

Skanowanie, czyli najszybszy bieg, działa najlepiej, gdy zrobisz trzy rzeczy. Wypróbuj je przy najbliższym rozdziale. Wystarczy jedna książka i stoper.

01

Przegląd na 20-30 sekund

Przekartkuj książkę albo rzuć okiem na artykuł: układ treści, tytuły, nagłówki, pogrubienia i wypunktowania. W książce poświęć na to 20-30 sekund, w artykule wystarczy kilka. Mózg ustawia się wtedy na szybsze tempo tam, gdzie autor leje wodę, i na wolniejsze tam, gdzie są informacje do zapamiętania.

02

Wyłap to, co ważne

Szukaj nazw własnych (wielka litera, imiona), liczb, dwukropków, wykrzykników, pogrubień i wypunktowań. Z reguły najważniejsze informacje siedzą w pierwszych i ostatnich akapitach. Podkreśl je, zrób notatkę albo zamień w obraz mnemotechniczny.

03

Przeczytaj dwa razy

Czytasz tekst dwukrotnie, a drugie przejście traktujesz jak powtórkę. Powtórka to najważniejsza technika pamięciowa, więc drugie czytanie ma jedno zadanie: utrwalić to, co wyłapałeś/aś za pierwszym razem.

Najpierw pytanie, potem tekst

Skanowanie wymaga celu. Zanim zaczniesz, zadaj tekstowi pytanie czytelnicze: czego szukam i co chcę wiedzieć po przeczytaniu? Wtedy wiesz, co pominąć, a przy czym się zatrzymać. Bez pytania mózg dopowiada sobie szczegóły, których w tekście nie było, dlatego tempo zawsze dobierasz do celu i materiału.

Po co czytać dużo

Z jednej książki zostanie Ci tylko część. To normalne. Liczy się to, do czego ta część się przyczepi.

Gdy czytasz dużo i z celem, nowa wiedza łączy się z tym, co już wiesz, a każde kolejne połączenie ułatwia naukę następnych rzeczy. Pierwszy artykuł o pamięci czytasz długo, bo co drugie pojęcie jest nowe. Przy piątym część definicji już znasz, więc zatrzymujesz się tylko na nowościach.

Dlatego przy nauce do sesji czy matury bardziej opłaca się szybko wyciągać informacje i budować powiązania niż próbować perfekcyjnie zapamiętać każdą stronę.

Wyobraź sobie trzy migawki ze swojej głowy:

Na początku

Pojedyncze fakty

Każda informacja stoi sama. Nic do niczego nie pasuje, więc wszystko trzeba wkuwać.

Po kilku miesiącach

Pierwsze połączenia

Nowe pojęcie zaczyna się o coś zaczepiać. Zatrzymujesz się już nie na każdym akapicie, tylko na nowościach.

Po roku czytania z celem

Gęsta sieć

Nowa informacja od razu łączy się z kilkoma znanymi pojęciami. Uczysz się szybciej, bo masz do czego przypiąć wiedzę.

Badania o czytaniu

Zanim uwierzysz w nagłówek o badaniu, zadaj trzy pytania

Wynik badania o tempie czytania łatwo przytoczyć w jednym zdaniu. Trudniej sprawdzić, w jakich warunkach powstał. Tego samego uczę na szkoleniu, bo krytyczne czytanie źródeł przyda Ci się na studiach bardziej niż rekordowe tempo. I uchroni Cię przed udostępnianiem pierwszego lepszego nagłówka.

?1

Co dokładnie mierzono?

Czy uczestnicy skanowali tekst i szukali informacji, czy mieli przeczytać każde słowo i odpowiedzieć na szczegółowe pytania? To dwie różne umiejętności i dwa różne biegi.

?2

Kto czytał i po co?

Inaczej czyta student przed egzaminem, a inaczej osoba, która sięga po powieść dla relaksu. Cel zmienia wszystko, także wynik.

?3

Jak dobrano próbę i materiał?

Mała grupa, brak treningu uczestników albo jeden rodzaj tekstu to informacje, które warto znać, zanim wyciągniesz wnioski.

Dwa przykłady. Przegląd Raynera, Schotter, Massona, Potter i Treiman z 2016 roku pokazuje, że im mniej czasu na tekst, tym słabsze rozumienie. Z kolei w badaniu Duggana i Payne'a z 2009 roku przeglądanie tekstu dało lepsze zrozumienie głównych myśli niż zwykłe czytanie połowy tekstu. Oba wyniki są prawdziwe, bo odpowiadają na różne pytania. Dlatego na kursie najpierw ustalasz cel, a dopiero potem wybierasz bieg.

FAQ

Szybkie czytanie: najczęstsze pytania

Czy szybkie czytanie naprawdę działa?

Działa tak, jak je zdefiniujesz. Jeśli oczekujesz tysięcy słów na minutę z pełnym zrozumieniem każdego niuansu, tego nie obiecuję, bo badania tego nie potwierdzają. Jeśli chcesz szybko wyłapać główne myśli, dobrać tempo do celu i zapamiętać to, co ważne, na tym buduję trening. Umiejętne przeglądanie tekstu pomaga wyłapać główne myśli, a sprawdzanie się z pamięci i powtórki w odstępach należą do najlepiej ocenianych technik nauki.

Ile słów na minutę czyta przeciętny dorosły?

Według metaanalizy Brysbaerta z 2019 roku około 238 słów na minutę przy cichym czytaniu literatury faktu po angielsku i około 260 przy powieściach. W innych językach wynik w słowach na minutę bywa inny, bo słowa mają różną długość.

Ile trwa szkolenie i kiedy widać efekty?

Z moich kursów: po miesięcznym, bardzo intensywnym kursie wiele osób czyta około trzy razy szybciej, a kurs dwumiesięczny zwykle daje tempo 800-1200 słów na minutę. Efekt zależy od regularności ćwiczeń. Szczegóły opisuję na stronie o metodzie nauki.

Czy na początku spada zrozumienie?

Tak, i to przewidziany etap. Przy tempie powyżej 600 słów na minutę wewnętrzny narrator przestaje nadążać, więc na początku możesz poczuć panikę, zgubić wątek i przestać rozumieć. Spokojnie, to naturalne. Zrozumienie wraca w ciągu kilku tygodni ćwiczeń, bo trenujesz wyławianie informacji zamiast czytania każdego słowa po kolei. To moja obserwacja z kursów, zgodna z kompromisem między tempem a zrozumieniem opisywanym w badaniach.

Jak wygląda szkolenie online i od czego zależy efekt?

Spotykamy się na żywo, w grupie zwykle 8-12 osób. Nie ma nagrań, więc ćwiczysz razem z innymi i dostajesz uwagi na bieżąco. Efekt zależy przede wszystkim od regularności między spotkaniami: krótsze sesje rozłożone w czasie działają lepiej niż jeden maraton. Rozłożenie nauki w czasie to jedna z dwóch technik najwyżej ocenionych w przeglądzie Dunlosky'ego i współautorów z 2013 roku.

Od jakiego wieku można zacząć?

Zajęcia prowadzę dla młodzieży od czternastego roku życia i dla dorosłych. Jeśli jesteś rodzicem, napisz do mnie i opisz sytuację dziecka.

Czy mam czytać szybko wszystko?

Nie. Czytanie dla przyjemności to inny temat i tam nie ma powodu się spieszyć. Szybkie czytanie służy do przetwarzania i pozyskiwania konkretnych informacji w konkretnym celu. A gdy potrzebujesz głębszego zrozumienia, wracasz do czytania uważnego albo po prostu zwalniasz.

Czym różni się szybkie czytanie od skanowania?

Szybkie czytanie to 400-800 słów na minutę i służy do pozyskiwania konkretnych informacji albo omijania lania wody. Skanowanie to 600-1200 słów na minutę, a po dłuższym treningu u najbardziej zaangażowanych osób nawet 1600-2000. Polega na wychwytywaniu konkretnych informacji, gdy masz już podstawy z danego zakresu, i wymaga celu oraz pytań czytelniczych.

Jak zapamiętam to, co przeczytam?

Przez obrazy. Mnemotechniki wyobrażeniowe zamieniają informacje w śmieszne scenki i dziwne skojarzenia, które powstają błyskawicznie i mieszczą mnóstwo informacji. Opowiedzenie takiej sceny dialogiem wewnętrznym trwa wielokrotnie dłużej. Dlatego szybkie czytanie idzie w parze z treningiem zapamiętywania i kojarzenia, a po przeczytaniu robisz powtórkę.

Czy przy trudnych tekstach też mogę czytać szybciej?

Przy tekstach historycznych, medycznych czy technicznych, pełnych konkretnych informacji, tabel i niuansów, tempo naturalnie spada i dobrze. Gdy musisz rozumieć zależności, a nie tylko daty i wydarzenia, zwalniasz. Trening i tak pozwala przyspieszyć tempo czytania integralnego o 100-200%: albo oszczędzasz czas, albo zapamiętujesz więcej i lepiej rozumiesz. Taki wniosek wynika z doświadczeń własnych i relacji około tysiąca przeszkolonych osób, opisujących efekty po miesiącach lub latach od kursu.

Kto prowadzi szkolenie

Cześć, jestem Michał Jankowiak

Jako uczeń kilka razy dosłownie płakałem nad książkami. Na drugim roku studiów trafiłem na zajęcia z szybkiego czytania i zapamiętywania i od tamtej pory uczę tego innych.

Kursy szybkiego czytania, mnemotechnik i map myśli prowadzę od 2007 roku. Przeszkoliłem ponad tysiąc osób na pełnych kursach, a na lekcjach w szkołach spotkałem ponad 22 000 uczniów. Po studiach psychologicznych przebudowałem program tak, żeby opierał się na badaniach, a przy każdej liczbie piszę, skąd pochodzi.

Wiem, jak to jest, kiedy tekst wygrywa z człowiekiem. Dlatego uczę czytać tak, żeby to człowiek prowadził: z celem, z planem i z powtórką. Sam też nieustannie oduczam się tego, co dała mi szkoła. Ty też możesz.

Poznaj moją historię
Uśmiechnięty Michał Jankowiak wita uczestników zajęć

Sprawdź, czy szkolenie online jest dla Ciebie

Napisz, czego się uczysz albo z czym ma kłopot Twoje dziecko. Odpowiem uczciwie, czy trening pomoże odzyskać czas i spokój przed egzaminami. Jeśli wolisz najpierw poczytać, zacznij od jednego wpisu na blogu. Do dzieła… pierwszy rozdział już na Ciebie czeka. 🙂