Metoda
Trening szybkiego czytania: jak wygląda i czego możesz się po nim spodziewać
Uczę trzech rzeczy naraz: tempa, uwagi i pamięci. Poniżej opisuję, ile trwa trening, co dzieje się po drodze ze zrozumieniem i które elementy mają poparcie w badaniach, a które są moją obserwacją z kursów.
Metoda w trzech zdaniach
Tempo. Przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz, a potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.
Uwaga. Trenujesz koncentrację i wyłapywanie tego, co w tekście najważniejsze.
Pamięć. Zamiast czytać w głowie każde słowo, wyobrażasz sobie treść i utrwalasz ją mnemotechnikami.
Składniki
Trzy części treningu
Na kursie ćwiczysz je naprzemiennie, ze skryptem i z książką w ręku.
Tempo
Przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz. Trudność podnosisz na różne sposoby: czytasz od prawej do lewej, czytasz książkę do góry nogami, czytasz ze wskaźnikiem albo po 2-3 linijki naraz. Potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.
Uwaga i skanowanie
Gry na koncentrację, takie jak NASA Games i Alphabet Game, oraz ćwiczenia ze skanowaniem tekstu. W jednym z nich wykreślasz z długich akapitów słowa, bez których i tak zrozumiesz sedno. Można wykreślić 60-80 procent wyrazów, a sens zostaje. Uczysz się pomijać lanie wody.
Pamięć i obrazy
Mnemotechniki, na przykład łańcuszkowa metoda skojarzeń i pokój rzymski, oraz mapy myśli. Przy czytaniu wyobrażasz sobie treść, zamiast czytać w głowie każde słowo. Przy podkreślaniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę.
Czas i efekty
Ile trwa trening i co daje
Poniższe liczby to moje obserwacje z kursów i orientacyjne zakresy, a nie gwarancja. Efekt zależy od tego, ile ćwiczysz.
ok. 3x
szybsze czytanie po jednomiesięcznym, bardzo intensywnym kursie. Przy niezbyt częstych ćwiczeniach ten efekt da się utrzymać przez dłuższy czas.
800-1200
słów na minutę: tempo, które zwykle daje kurs dwumiesięczny. Zazwyczaj przynosi lepsze rezultaty niż kurs miesięczny.
2000+
słów na minutę: do tego można dojść stopniowo po trzech miesiącach szkolenia lub dłuższej pracy, połączonej z samodzielnymi ćwiczeniami albo z kontaktem z innymi uczestnikami i wspólnym treningiem.
Przy takim tempie nie czyta się każdego słowa
Po dłuższym treningu sprawniej wyłapujesz najważniejsze informacje i prowadzisz wzrok po tekście, a treść wyobrażasz sobie, zamiast czytać w głowie każde słowo. Część szczegółów umyka. Badania nad szybkim czytaniem (Rayner i in., 2016) opisują ten sam kompromis między tempem a zrozumieniem, więc nie obiecuję, że zapamiętasz każdy szczegół przy czterokrotnie szybszym czytaniu.
Zrozumienie
Co dzieje się ze zrozumieniem po drodze
Gdy podnosisz tempo, zrozumienie spada, i zgadzam się z tym, co opisują badania. U mnie na kursach wygląda to tak. To moja obserwacja, a nie wynik badania.
Tempo w górę, zrozumienie w dół
Zasada brzmi: dwa kroki do przodu, jeden w tył. Ktoś czyta 200 słów na minutę, próbuje 400, schodzi do 300 i na 300 czuje się jak na początku, choć czyta o połowę szybciej. Przez ten czas nie przejmuję się zrozumieniem i uczę, żeby przestać bać się, że czegoś nie rozumiem.
Zrozumienie wraca
Tempo rośnie na przykład z 200 do 600 słów na minutę, a Ty uczysz się łapać choć jedno, dwa słowa z linijki i sklejać je ze sobą. Najlepiej widać to przy drugim czytaniu: nagle okazuje się, że pamiętasz szczegóły.
Wyższe tempo staje się komfortowe
Kto niedawno przy tysiącu słów na minutę nic nie rozumiał, schodzi z 1200-1600 do 1000 i czuje się w tym tempie całkiem dobrze. Zrozumienie często dochodzi wyżej niż przed kursem. U części osób (według mojego szacunku 20-30 procent) rośnie od początku, bo wcześniej czytały tak wolno, że w długich zdaniach gubiły początek.
Do egzaminu
Dwa przejścia przez tekst
Tak czytam materiał do egzaminu, sprawdzianu albo długiego dokumentu. Jeśli pierwszy raz czytasz 1200-1600 słów na minutę, a drugi 800, razem zajmuje to mniej czasu niż jedno czytanie w przeciętnym tempie, a pierwszą powtórkę masz już za sobą.
Cztery kroki
1. Przejście szybkie. Czytasz szybko i podkreślasz tylko to, co najważniejsze. Podkreślenie służy temu, żeby wiedzieć, co potem zapisać i dokąd łatwo wrócić. Samo podkreślenie nic nie daje.
2. Obraz w głowie. Przy każdym podkreśleniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę. Żeby to działało od razu, potrzebujesz wcześniejszego treningu mnemotechnik.
3. Przejście drugie. Po godzinie albo następnego dnia czytasz jeszcze raz, szybciej niż przeciętny czytelnik, i zauważasz, co już pamiętasz.
4. Własne notatki i pytania. Piszesz ręcznie krótkie streszczenie, mapę myśli albo listę punktów i wracasz do nich. W kolejce, na przerwie czy w toalecie pytasz siebie: o czym to było, kto, komu, gdzie, kiedy, jak. Cudze streszczenia i notatki tego nie zastąpią, bo pracę trzeba wykonać samemu.
Badania i praktyka
Co mówią badania, a co mówi praktyka
Rozdzielam to, co ma poparcie w przeglądach badań, od tego, co widzę na kursach.
Sprawdzanie się i powtórki w odstępach
Dunlosky i współautorzy (2013) ocenili dziesięć technik uczenia się. Najwyższe oceny dostały sprawdzanie się z pamięci i rozkładanie nauki w czasie. Pokrywa się to z dwoma elementami mojej metody: drugim przejściem po godzinie lub dniu i pytaniami do siebie. Metoda loci, czyli pokój rzymski, dała w laboratorium po sześciu tygodniach treningu lepsze zapamiętywanie listy słów (Dresler i in., 2017).
Źródła: Dunlosky i in. (2013), Dresler i in. (2017).
Ćwiczenia tempa, skanowanie i obrazy
Przyspieszanie z krokiem w tył, czytanie od prawej do lewej i do góry nogami, gry na koncentrację, wykreślanie słów z akapitów, ręczne notatki oraz podkreślanie z obrazem w głowie. Widzę, że działają na uczestnikach moich kursów. Nie znam badań, które sprawdzałyby je w takiej kombinacji.
Dobrze wyszkolone osoby
Nie znalazłem badania, które rzetelnie sprawdzałoby osoby po porządnym treningu technik, stosujące je z głową, a nie samo „czytaj szybciej”. Przegląd Raynera i współautorów (2016) opisuje kompromis między tempem a zrozumieniem u osób, które czytają szybciej. Jeśli znasz badanie na wyszkolonych osobach, napisz, chętnie porozmawiam o jego metodologii.
Źródło: Rayner i in. (2016).
Masz pytanie o trening?
Napisz do mnie, jeśli chcesz zapytać o tempo, pamięć albo naukę, albo zacznij od jednego wpisu na blogu.