Metoda
Trening szybkiego czytania: jak wygląda i czego możesz się po nim spodziewać
Ile trwa trening? Co dzieje się ze zrozumieniem, kiedy przyspieszasz? I które elementy mają poparcie w badaniach, a które sprawdziłem na własnych kursach? Odpowiadam po kolei. Po treningu czytasz szybciej, dłużej utrzymujesz uwagę i łatwiej odtwarzasz to, co przeczytałeś/aś.
Metoda w trzech zdaniach
Tempo. Dobierasz bieg do celu: przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz, a potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.
Uwaga. Trenujesz koncentrację i wyławianie tego, co w tekście najważniejsze: nazw własnych, liczb i zdań, które niosą sens.
Pamięć. Zamiast czytać w głowie każde słowo, wyobrażasz sobie treść i utrwalasz ją mnemotechnikami oraz powtórką.
Składniki
Trzy części treningu
Na kursie ćwiczysz je naprzemiennie, ze skryptem i z książką w ręku. Każda część trenuje coś innego, ale efekt widać dopiero wtedy, gdy zaczynają działać razem: przy zwykłym rozdziale z podręcznika, a nie tylko na ćwiczeniu. Spokojnie, na początku to brzmi jak cyrk. 🙂
Tempo
Przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz. Trudność podnosisz na różne sposoby: czytasz od prawej do lewej, czytasz książkę do góry nogami, czytasz ze wskaźnikiem albo po 2-3 linijki naraz. Potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.
Uwaga i skanowanie
Gry na koncentrację, takie jak NASA Games i Alphabet Game, oraz ćwiczenia ze skanowaniem tekstu. W jednym z nich wykreślasz z długich akapitów słowa, bez których i tak zrozumiesz sedno. Można wykreślić 60-80 procent wyrazów, a sens zostaje. Uczysz się pomijać lanie wody.
Pamięć i obrazy
Mnemotechniki, na przykład łańcuszkowa metoda skojarzeń i pokój rzymski, oraz mapy myśli. Przy czytaniu wyobrażasz sobie treść, zamiast czytać w głowie każde słowo. Przy podkreślaniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę. Obraz powstaje błyskawicznie i mieści mnóstwo informacji.
Przykład ćwiczenia
Odchudzanie akapitu: z 37 słów zostaje 9
Z akapitu liczącego 37 słów wykreślasz 28. Zostaje zdanie, które nosi cały sens:
każdy potrzebuje snu, podczas snu mózg utrwala informacje dnia
Wykreślone
28 z 37 słów
Wykreślanie słów wygląda jak zabawa, ale uczy czegoś bardzo praktycznego: zauważasz, które wyrazy niosą informację, a które tylko ją opakowują. Celem jest to, żeby z czasem robić to samo w głowie, bez długopisu, i przy kolejnym rozdziale od razu wyłapywać nazwy, liczby i czasowniki, które niosą sens zdania.
Czas i efekty
Ile trwa trening i co daje?
Te liczby pochodzą z moich kursów i z relacji około tysiąca przeszkolonych osób, które opisywały efekty po miesiącach lub latach od kursu. Wszystko zależy od tego, ile ćwiczysz. Pomaga to, co pomaga w każdej nauce: krótsze sesje rozłożone w czasie zamiast jednego maratonu. Rozłożenie nauki w czasie to jedna z dwóch technik najwyżej ocenionych w przeglądzie Dunlosky'ego i współautorów (2013).
ok. 3x
szybsze czytanie po jednomiesięcznym, bardzo intensywnym kursie. Przy niezbyt częstych ćwiczeniach ten efekt da się utrzymać przez dłuższy czas.
800-1200
słów na minutę: tempo, które zwykle daje kurs dwumiesięczny. Zazwyczaj przynosi lepsze rezultaty niż kurs miesięczny.
2000+
słów na minutę: do tego można dojść stopniowo po trzech miesiącach szkolenia lub dłuższej pracy, połączonej z samodzielnymi ćwiczeniami albo z kontaktem z innymi uczestnikami i wspólnym treningiem.
Tempo zawsze dobierasz do tekstu
Po dłuższym treningu sprawniej wyłapujesz najważniejsze informacje i prowadzisz wzrok po tekście, a treść wyobrażasz sobie, zamiast czytać w głowie każde słowo. Tam, gdzie liczy się każde słowo, zwalniasz. Przy tekstach historycznych, medycznych czy technicznych tempo naturalnie spada, a trening i tak pozwala przyspieszyć tempo czytania integralnego o 100-200%. Badania nad szybkim czytaniem (Rayner i in., 2016) opisują kompromis między tempem a zrozumieniem. Dlatego tempo trenujemy razem z mnemotechnikami i powtórką.
Zrozumienie
Co dzieje się ze zrozumieniem po drodze?
Gdy podnosisz tempo, zrozumienie na chwilę spada. Zgadza się to z tym, co opisują badania, i z tym, co widzę na kursach. Przy tempie powyżej 600 słów na minutę wewnętrzny narrator nie nadąża, więc na początku łatwo wpaść w panikę i się zgubić. To naturalne.
Tempo w górę, zrozumienie w dół
Zasada brzmi: dwa kroki do przodu, jeden w tył. Ktoś czyta 200 słów na minutę, próbuje 400, schodzi do 300 i na 300 czuje się jak na początku, choć czyta o połowę szybciej. Przez ten czas nie przejmuję się zrozumieniem i uczę, żeby przestać bać się, że czegoś nie rozumiem.
Zrozumienie wraca
Tempo rośnie na przykład z 200 do 600 słów na minutę, a Ty uczysz się łapać choć jedno, dwa słowa z linijki i sklejać je ze sobą. Najlepiej widać to przy drugim czytaniu: nagle okazuje się, że pamiętasz szczegóły. Zrozumienie wraca w ciągu kilku tygodni ćwiczeń.
Wyższe tempo staje się komfortowe
Kto niedawno przy tysiącu słów na minutę nic nie rozumiał, schodzi z 1200-1600 do 1000 i czuje się w tym tempie całkiem dobrze. Zrozumienie często dochodzi wyżej niż przed kursem. U części osób (według mojego szacunku 20-30 procent) rośnie od początku, bo wcześniej czytały tak wolno, że w długich zdaniach gubiły początek.
Jeśli w pierwszych tygodniach masz wrażenie, że rozumiesz mniej niż przed kursem, wszystko idzie zgodnie z planem. To przewidziany etap treningu, a nie dowód, że metoda u Ciebie nie działa. Dlatego w pierwszym miesiącu patrzę przede wszystkim na tempo, a zrozumienie sprawdzam uważniej dopiero później, zwłaszcza przy drugim czytaniu. To naturalne, że czujesz się nienaturalnie. 🙂
Do egzaminu
Dwa przejścia przez tekst
Tak czytam materiał do egzaminu, sprawdzianu albo długiego dokumentu. Jeśli pierwszy raz czytasz 1200-1600 słów na minutę, a drugi 800, razem zajmuje to mniej czasu niż jedno czytanie w przeciętnym tempie, a pierwszą powtórkę masz już za sobą. Jak to wygląda w praktyce? Cztery kroki.
Cztery kroki
1. Przejście szybkie. Czytasz szybko i podkreślasz tylko to, co najważniejsze. Podkreślenie służy temu, żeby wiedzieć, co potem zapisać i dokąd łatwo wrócić. Samo podkreślenie nic nie daje.
2. Obraz w głowie. Przy każdym podkreśleniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę. Żeby to działało od razu, potrzebujesz wcześniejszego treningu mnemotechnik.
3. Przejście drugie. Po godzinie albo następnego dnia czytasz jeszcze raz, szybciej niż przeciętny czytelnik, i zauważasz, co już pamiętasz.
4. Własne notatki i pytania. Piszesz ręcznie krótkie streszczenie, mapę myśli albo listę punktów i wracasz do nich. W kolejce, na przerwie czy w toalecie pytasz siebie: o czym to było, kto, komu, gdzie, kiedy, jak. Cudze streszczenia i notatki tego nie zastąpią, bo pracę trzeba wykonać samemu.
Infografika 1
Tekst na 10 000 słów: jedno wolne czytanie czy dwa szybkie?
Jedno czytanie
ok. 33 min
Dwa przejścia
ok. 20 min
Zostaje
ok. 13 min
Liczby na wykresie to przykład obliczeniowy. Za przeciętne tempo przyjąłem 300 słów na minutę, czyli środek typowego dla dorosłych przedziału 200-400. Przy wolniejszym czytaniu różnica wychodzi jeszcze większa. Zaoszczędzone minuty najlepiej od razu przeznaczyć na krok czwarty: własne notatki i pytania do siebie.
Badania i praktyka
Co mówią badania, a co mówi praktyka?
Rozdzielam to, co ma poparcie w przeglądach badań, od tego, co widzę na kursach. Dzięki temu wiesz, na czym możesz się oprzeć w rozmowie z nauczycielem czy promotorem, a co sprawdzić na sobie.
Sprawdzanie się i powtórki w odstępach
Dunlosky i współautorzy (2013) ocenili dziesięć technik uczenia się. Najwyższe oceny dostały sprawdzanie się z pamięci i rozkładanie nauki w czasie. Pokrywa się to z dwoma elementami mojej metody: drugim przejściem po godzinie lub dniu i pytaniami do siebie. Metoda loci, czyli pokój rzymski, dała w laboratorium po sześciu tygodniach treningu lepsze zapamiętywanie listy słów (Dresler i in., 2017).
Źródła: Dunlosky i in. (2013), Dresler i in. (2017).
Ćwiczenia tempa, skanowanie i obrazy
Przyspieszanie z krokiem w tył, czytanie od prawej do lewej i do góry nogami, gry na koncentrację, wykreślanie słów z akapitów, ręczne notatki oraz podkreślanie z obrazem w głowie. Widzę, że działają na uczestnikach moich kursów, dlatego trenujemy je razem, a nie osobno.
Doświadczenie około tysiąca osób
Efekty opisuję na podstawie własnych doświadczeń i relacji około tysiąca przeszkolonych osób, które zdawały sprawę po miesiącach lub latach od kursu. Przegląd Raynera i współautorów (2016) opisuje kompromis między tempem a zrozumieniem. Dlatego tempo trenuję razem z mnemotechnikami, powtórką i doborem biegu do celu.
Źródło: Rayner i in. (2016).
Szkolenie online
Kurs szybkiego czytania online: co przygotować przed pierwszymi zajęciami?
Szkolenia online prowadzę na żywo, w małych grupach, zwykle 8-12 osób, bez nagrań. Przychodzą głównie studenci, najstarsi licealiści i rodzice, którzy szukają wsparcia dla dziecka. Ekran zmienia miejsce, ale nie zmienia zasady: ćwiczysz na prawdziwym tekście, z książką w ręku, a ja na bieżąco widzę, co poprawić.
Najwięcej daje regularność. Krótkie sesje kilka razy w tygodniu działają lepiej niż jeden długi wieczór w niedzielę, bo rozłożenie nauki w czasie to jedna z najlepiej ocenionych technik w przeglądzie Dunlosky'ego i współautorów. Do tego potrzebujesz tylko kilku drobiazgów.
01
Papierowa książka albo podręcznik
Najlepiej taki, z którego i tak musisz się uczyć. Wtedy trening od razu pracuje na Twoją sesję albo maturę.
02
Ołówek lub długopis jako wskaźnik
Przyda się do ćwiczeń tempa i do podkreślania tego, co najważniejsze.
03
Stoper w telefonie
Żeby mierzyć tempo przed treningiem i po nim. Telefon ustaw w trybie samolotowym albo „nie przeszkadzać”.
04
Zeszyt na własne notatki
Na mapy myśli i krótkie streszczenia pisane ręcznie. Cudze notatki nie zastąpią tej pracy.
05
Spokojne miejsce na 30-45 minut
Bez telewizora w tle i bez rodzeństwa, które właśnie gra na konsoli.
06
Cierpliwość do pierwszych tygodni
Na początku możesz czuć, że rozumiesz mniej. To przewidziany etap, a nie błąd. Zostaw sobie na to kilka tygodni i nie przerywaj w połowie.
Masz pytanie o trening?
Napisz do mnie, jeśli chcesz zapytać o tempo, pamięć albo naukę, albo zacznij od jednego wpisu na blogu. Odpowiem konkretnie i bez ściemy. Pozdrawiam czytelniczo! 🙂