SzybkieCzytanie.edu.pl

Czytaj blog

Czytanie ze zrozumieniem

Czytanie ze zrozumieniem: co pokazują wyniki PISA i jak je wytrenować

Polscy piętnastolatkowie rozumieją tekst lepiej niż średnio w Europie, a jednocześnie gorzej niż ich starsze rodzeństwo. Pokazuję dane PISA z ćwierć wieku i sposoby, które naprawdę poprawiają rozumienie tego, co czytasz.

Michał Jankowiak, 27 października 2026, ok. 10 minut czytania

Wyobraź sobie klasę trzydziestu piętnastolatków. Każdy z nich umie czytać, każdy przesuwa wzrokiem po tekście bez zająknięcia. A jednak siedem osób z tej klasy ma kłopot ze wskazaniem głównej myśli w tekście średniej długości. Nie dlatego, że są leniwe. Dlatego, że przeczytać i zrozumieć to dwie różne umiejętności.

To nie jest wymyślony scenariusz. W badaniu PISA 2025, którego wyniki Instytut Badań Edukacyjnych opublikował we wrześniu 2026 roku, poniżej podstawowego poziomu rozumienia tekstu znalazło się 24% polskich piętnastolatków. Pokażę Ci, jak ta liczba zmieniała się przez ćwierć wieku, jak wypadamy na tle Europy i co możesz zrobić, żeby rozumieć więcej z tego, co czytasz.

Czym właściwie jest czytanie ze zrozumieniem?

W szkole często sprowadza się je do pytania „o czym był tekst?”. Autorzy PISA rozumieją je szerzej: jako odczytywanie znaczeń, korzystanie z tekstu, ocenianie go i zastanawianie się nad nim, po to, żeby osiągać własne cele i rozwijać wiedzę. Brzmi akademicko? W praktyce to trzy piętra, na które wchodzisz za każdym razem, gdy czytasz coś ważnego.

  • Co jest napisane? Fakty, nazwy, liczby, kolejność wydarzeń.
  • Co z tego wynika? Przyczyny i skutki, wnioski, których autor nie napisał wprost.
  • Czy to prawda i do czego mi się przyda? Ocena wiarygodności, porównanie z tym, co już wiesz, decyzja, co warto zapamiętać.

Większość ludzi zatrzymuje się na pierwszym piętrze. Czytają, kiwają głową, zamykają książkę… i po godzinie nie pamiętają, po co ją w ogóle otwierali.

Jak PISA mierzy rozumienie tekstu?

PISA to międzynarodowe badanie OECD, które od 2000 roku co trzy lata sprawdza umiejętności piętnastolatków. Edycję zaplanowaną na 2021 rok przesunięto na 2022 z powodu pandemii, a najnowsza odbyła się w 2025 roku. Polska bierze udział od samego początku, a badanie prowadzi u nas Instytut Badań Edukacyjnych.

Wyniki podaje się w punktach, na skali ustawionej tak, że w pierwszych pomiarach średnia krajów OECD wynosiła 500. Oprócz średniej ważny jest podział na poziomy umiejętności. Uczniowie poniżej poziomu 2 mają według IBE umiejętności niewystarczające do sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Mówiąc wprost: czytają, ale tekst niewiele im daje.

Infografika 1

Rozumienie czytanego tekstu w PISA: Polska i średnia OECD, 2000-2025

Polska

Średnia OECD

2000

479

500

2003

497

494

2006

508

492

2009

500

493

2012

518

496

2015

506

493

2018

512

487

2022

489

476

2025

482

461

Źródło: IBE, raporty PISA 2000-2025. Paski zaczynają się od 400 punktów, żeby różnice były widoczne. Średnia OECD w kolejnych edycjach obejmuje nieco inny zestaw państw, więc porównuj kierunek zmian, a nie pojedyncze punkty.

Co się działo w Polsce przez 25 lat?

W 2000 roku polscy piętnastolatkowie uzyskali 479 punktów i byli wyraźnie poniżej średniej OECD. Potem przyszła dekada wzrostów: 497 punktów w 2003 roku, 508 w 2006, a w 2012 roku rekordowe 518. Polska wskoczyła wtedy do europejskiej czołówki.

W 2018 roku wynik wynosił 512 punktów, o 25 więcej niż średnia OECD. Cztery lata później spadł do 489, a w 2025 roku do 482. IBE podkreśla, że różnica między 2022 a 2025 rokiem nie jest istotna statystycznie, więc spadek się zatrzymał. Tyle że zatrzymał się mniej więcej na poziomie z pierwszych lat badania.

Skąd ten zjazd? Na pewno nie z jednej przyczyny. W 2018 roku badanie pisał ostatni rocznik gimnazjalistów, a w 2022 roku już uczniowie szkół ponadpodstawowych po reformie. Do tego doszła pandemia i nauka zdalna. Pełną analizę przyczyn IBE i MEN zapowiedziały na najbliższy czas, więc mówię ostrożnie: to tropy, a nie wyrok.

Infografika 2

Odsetek polskich piętnastolatków poniżej poziomu 2 w rozumieniu tekstu

2000

23%

2003

17%

2006

16%

2009

15%

2012

11%

2015

14%

2018

14,7%

2022

22%

2025

24%

Źródło: IBE, raporty PISA 2000-2025, gov.pl. Wartości do 2015 roku zaokrąglone do pełnych procentów. Poziom 2 to próg, poniżej którego umiejętności są według IBE niewystarczające do sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Ta liczba mówi więcej niż średnia. W 2000 roku poniżej poziomu 2 było 23% uczniów, w 2012 roku już tylko około 11%. W 2018 roku 14,7%, w 2022 roku 22%, a w 2025 roku 24%. Najsłabszych czytelników jest dziś ponad dwa razy więcej niż w najlepszym momencie.

Do tego różnice między szkołami są ogromne. Według IBE wśród piętnastolatków ze szkół branżowych I stopnia aż 68% nie osiąga poziomu 2 w rozumieniu tekstu. Najlepiej wypadają licea, potem technika.

Jak wypadamy na tle Europy i świata?

Tu jest dobra i zła wiadomość. Dobra: w PISA 2025 Polska uzyskała 482 punkty, przy średniej 461 w krajach OECD i 451 w Unii Europejskiej. W Unii lepsze wyniki mieli tylko uczniowie z Irlandii i Estonii. Najwyższe wyniki na świecie, jak w poprzednich edycjach, osiągnęli uczniowie z krajów i regionów Azji.

Infografika 3

Rozumienie czytanego tekstu w PISA 2025

Polska

482

OECD

461

UE

451

Źródło: IBE, PISA 2025. OECD i UE to średnie dla 38 krajów OECD i 27 krajów Unii. Paski zaczynają się od 400 punktów.

Zła wiadomość: to w dużej mierze nie my jesteśmy coraz lepsi, tylko reszta Europy spada szybciej. Średnia OECD w rozumieniu tekstu wynosiła 487 punktów w 2018 roku, 476 w 2022 i 461 w 2025. Według IBE w Europie tylko cztery systemy edukacji, w tym Polska, utrzymały wynik z 2022 roku. Wicedyrektor IBE Tomasz Gajderowicz zwrócił uwagę, że po raz pierwszy mamy pokolenie, które w podstawowych umiejętnościach wypada wyraźnie słabiej od starszych.

Jak czytać te liczby? Średnia OECD w każdej edycji dotyczy trochę innego zestawu państw, a każdy wynik ma margines błędu rzędu kilku punktów. Patrz więc na kierunek zmian i na różnice kilkunastu albo kilkudziesięciu punktów, a nie na pojedyncze oczka.

Dlaczego rozumienie tekstu słabnie?

PISA mówi, co się zmieniło, ale nie mówi wprost, dlaczego. Najczęściej wymienia się krótkie formy, ciągłe przeskakiwanie między ekranami i coraz mniej czasu z dłuższym tekstem. To rozsądne hipotezy, ale wciąż hipotezy.

Z kursów, które prowadzę, mam swoją obserwację. Uczestnicy rzadko mają problem z samym odczytywaniem słów. Problem zaczyna się, gdy czytają bez celu: oczy idą do przodu, a głowa nie wie, czego szuka. Taki tekst przelatuje przez pamięć jak woda przez sito.

Jak trenować czytanie ze zrozumieniem?

Dobra wiadomość jest taka, że rozumienia można się nauczyć. Oto sposoby, które u moich kursantów sprawdzają się najlepiej.

1. Zanim zaczniesz, zadaj sobie pytanie

Po co czytasz ten tekst? Na egzamin, do pracy, dla przyjemności? Zapisz dwa, trzy pytania, na które chcesz znaleźć odpowiedź. Mózg z pytaniem w ręku czyta jak detektyw, a nie jak turysta.

2. Zrób przegląd w 20-30 sekund

Przekartkuj książkę albo przeskanuj artykuł: tytuły, nagłówki, pogrubienia, wypunktowania, tabele, pierwszy i ostatni akapit. Po takim przeglądzie mózg wie, gdzie autor „leje wodę”, a gdzie są informacje do zapamiętania, i sam dopasowuje tempo.

3. Czytaj dwa razy

Powtórka to najważniejsza technika pamięciowa. Pierwsze przejście daje mapę, drugie wypełnia ją szczegółami. U większości moich kursantów dwa sprawne przejścia dają więcej niż jedno bardzo powolne, bo przy drugim wiedzą już, czego szukać.

4. Zamieniaj treść w obrazy

Kiedy czytasz w zwykłym tempie, słyszysz w głowie wewnętrznego narratora i przy okazji wyobrażasz sobie treść. Wzmocnij tę drugą część. Zobacz bohaterów, miejsca, zamień liczby w przedmioty. Im dziwniejszy i śmieszniejszy obraz, tym łatwiej wraca.

5. Sprawdź się bez zaglądania do tekstu

Zamknij książkę i odpowiedz na swoje pytania z punktu pierwszego. Opowiedz komuś, o czym był rozdział, albo napisz trzy zdania podsumowania. Właśnie wtedy widać, co zostało w głowie, a co tylko przeleciało przed oczami.

6. Dopasuj tempo do tekstu

Nie każdy tekst czyta się tak samo. Trudny tekst naukowy z nową terminologią to zwykle 80-120 słów na minutę. Powieść dla przyjemności to 150-250. Nauka do egzaminu to 200-400 słów na minutę. Zwalniasz tam, gdzie liczy się każdy szczegół, i przyspieszasz tam, gdzie autor się powtarza.

Rozumienie nie bierze się z tego, że oczy przeszły po każdym słowie. Bierze się z tego, co Twoja głowa z tymi słowami zrobiła.

Czy szybkie czytanie psuje zrozumienie?

To pytanie słyszę na każdym kursie. Czytanie integralne, czyli takie, w którym przetwarzasz wszystko po kolei, sięga mniej więcej 600 słów na minutę. Powyżej tego tempa wewnętrzny narrator przestaje nadążać i na początku człowiek się gubi. To naturalne. Przy regularnym treningu zrozumienie wraca w ciągu kilku tygodni.

Szybkie czytanie nie zastępuje uważnej lektury. To narzędzie do wyłapywania konkretnych informacji. Kiedy potrzebujesz głębokiego zrozumienia niuansów i zależności, zwalniasz. Sztuka polega na tym, żeby umieć zmieniać biegi, a nie jeździć cały czas na piątce. 🙂

Zobacz też: Metody szybkiego czytania, Efektywne czytanie: czym jest i jak je zmierzyć oraz Efektywna nauka: co to znaczy i komu się przydaje.

Źródła

Chcesz rozumieć więcej z tego, co czytasz?

Zobacz, jak wygląda trening czytania i zapamiętywania, który prowadzę, albo napisz, do czego potrzebujesz lepszego rozumienia tekstu: matura, sesja czy raporty w pracy.