SzybkieCzytanie.edu.pl

Czytaj blog

Metoda

Trening szybkiego czytania: jak wygląda i czego możesz się po nim spodziewać

Uczę trzech rzeczy naraz: tempa, uwagi i pamięci. Poniżej opisuję, ile trwa trening, co dzieje się po drodze ze zrozumieniem i które elementy mają poparcie w badaniach, a które są moją obserwacją z kursów.

W skrócie

Metoda w trzech zdaniach

Tempo. Przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz, a potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.

Uwaga. Trenujesz koncentrację i wyłapywanie tego, co w tekście najważniejsze.

Pamięć. Zamiast czytać w głowie każde słowo, wyobrażasz sobie treść i utrwalasz ją mnemotechnikami.

Składniki

Trzy części treningu

Na kursie ćwiczysz je naprzemiennie, ze skryptem i z książką w ręku. Każda część trenuje coś innego, ale efekt widać dopiero wtedy, gdy zaczynają działać razem: przy zwykłym rozdziale z podręcznika, a nie tylko na ćwiczeniu.

Część 1

Tempo

Przyspieszasz, trochę zwalniasz i znowu przyspieszasz. Trudność podnosisz na różne sposoby: czytasz od prawej do lewej, czytasz książkę do góry nogami, czytasz ze wskaźnikiem albo po 2-3 linijki naraz. Potem wracasz do zwykłego czytania, tylko szybciej.

Część 2

Uwaga i skanowanie

Gry na koncentrację, takie jak NASA Games i Alphabet Game, oraz ćwiczenia ze skanowaniem tekstu. W jednym z nich wykreślasz z długich akapitów słowa, bez których i tak zrozumiesz sedno. Można wykreślić 60-80 procent wyrazów, a sens zostaje. Uczysz się pomijać lanie wody.

Część 3

Pamięć i obrazy

Mnemotechniki, na przykład łańcuszkowa metoda skojarzeń i pokój rzymski, oraz mapy myśli. Przy czytaniu wyobrażasz sobie treść, zamiast czytać w głowie każde słowo. Przy podkreślaniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę.

Przykład ćwiczenia ze skanowania: z akapitu liczącego 37 słów wykreślono 28, a zostało zdanie: każdy potrzebuje snu, podczas snu mózg utrwala informacje dnia.

Wykreślanie słów wygląda jak zabawa, ale uczy czegoś bardzo praktycznego: zauważasz, które wyrazy niosą informację, a które tylko ją opakowują. Celem jest to, żeby z czasem robić to samo w głowie, bez długopisu, i przy kolejnym rozdziale od razu wyłapywać nazwy, liczby i czasowniki, które niosą sens zdania.

Czas i efekty

Ile trwa trening i co daje

Poniższe liczby to moje obserwacje z kursów i orientacyjne zakresy, a nie gwarancja. Efekt zależy od tego, ile ćwiczysz. Pomaga to, co pomaga w każdej nauce: krótsze sesje rozłożone w czasie zamiast jednego maratonu. Rozkładanie nauki w czasie to jedna z dwóch technik najwyżej ocenionych w przeglądzie Dunlosky'ego i współautorów (2013).

ok. 3x

szybsze czytanie po jednomiesięcznym, bardzo intensywnym kursie. Przy niezbyt częstych ćwiczeniach ten efekt da się utrzymać przez dłuższy czas.

800-1200

słów na minutę: tempo, które zwykle daje kurs dwumiesięczny. Zazwyczaj przynosi lepsze rezultaty niż kurs miesięczny.

2000+

słów na minutę: do tego można dojść stopniowo po trzech miesiącach szkolenia lub dłuższej pracy, połączonej z samodzielnymi ćwiczeniami albo z kontaktem z innymi uczestnikami i wspólnym treningiem.

Uczciwie o tempie

Przy takim tempie nie czyta się każdego słowa

Po dłuższym treningu sprawniej wyłapujesz najważniejsze informacje i prowadzisz wzrok po tekście, a treść wyobrażasz sobie, zamiast czytać w głowie każde słowo. Część szczegółów umyka. Badania nad szybkim czytaniem (Rayner i in., 2016) opisują ten sam kompromis między tempem a zrozumieniem, więc nie obiecuję, że zapamiętasz każdy szczegół przy czterokrotnie szybszym czytaniu.

Zrozumienie

Co dzieje się ze zrozumieniem po drodze

Gdy podnosisz tempo, zrozumienie spada, i zgadzam się z tym, co opisują badania. U mnie na kursach wygląda to tak. To moja obserwacja, a nie wynik badania.

Pierwszy miesiąc

Tempo w górę, zrozumienie w dół

Zasada brzmi: dwa kroki do przodu, jeden w tył. Ktoś czyta 200 słów na minutę, próbuje 400, schodzi do 300 i na 300 czuje się jak na początku, choć czyta o połowę szybciej. Przez ten czas nie przejmuję się zrozumieniem i uczę, żeby przestać bać się, że czegoś nie rozumiem.

Miesiąc, najwyżej półtora, czasem dwa

Zrozumienie wraca

Tempo rośnie na przykład z 200 do 600 słów na minutę, a Ty uczysz się łapać choć jedno, dwa słowa z linijki i sklejać je ze sobą. Najlepiej widać to przy drugim czytaniu: nagle okazuje się, że pamiętasz szczegóły.

Potem

Wyższe tempo staje się komfortowe

Kto niedawno przy tysiącu słów na minutę nic nie rozumiał, schodzi z 1200-1600 do 1000 i czuje się w tym tempie całkiem dobrze. Zrozumienie często dochodzi wyżej niż przed kursem. U części osób (według mojego szacunku 20-30 procent) rośnie od początku, bo wcześniej czytały tak wolno, że w długich zdaniach gubiły początek.

Schemat poglądowy z obserwacji autora: w pierwszym miesiącu tempo czytania rośnie schodkami od 200 słów na minutę, a zrozumienie spada, po miesiącu lub dwóch zrozumienie wraca, a potem tempo około 1000 słów na minutę staje się komfortowe, przy zrozumieniu często wyższym niż przed kursem.

Jeśli w pierwszych tygodniach masz wrażenie, że rozumiesz mniej niż przed kursem, wszystko idzie zgodnie z planem. To przewidziany etap treningu, a nie dowód, że metoda u Ciebie nie działa. Dlatego w pierwszym miesiącu patrzę przede wszystkim na tempo, a zrozumienie sprawdzam uważniej dopiero później, zwłaszcza przy drugim czytaniu.

Do egzaminu

Dwa przejścia przez tekst

Tak czytam materiał do egzaminu, sprawdzianu albo długiego dokumentu. Jeśli pierwszy raz czytasz 1200-1600 słów na minutę, a drugi 800, razem zajmuje to mniej czasu niż jedno czytanie w przeciętnym tempie, a pierwszą powtórkę masz już za sobą.

Krok po kroku

Cztery kroki

1. Przejście szybkie. Czytasz szybko i podkreślasz tylko to, co najważniejsze. Podkreślenie służy temu, żeby wiedzieć, co potem zapisać i dokąd łatwo wrócić. Samo podkreślenie nic nie daje.

2. Obraz w głowie. Przy każdym podkreśleniu masz ułamek sekundy na obraz: sytuację, osobę, datę. Żeby to działało od razu, potrzebujesz wcześniejszego treningu mnemotechnik.

3. Przejście drugie. Po godzinie albo następnego dnia czytasz jeszcze raz, szybciej niż przeciętny czytelnik, i zauważasz, co już pamiętasz.

4. Własne notatki i pytania. Piszesz ręcznie krótkie streszczenie, mapę myśli albo listę punktów i wracasz do nich. W kolejce, na przerwie czy w toalecie pytasz siebie: o czym to było, kto, komu, gdzie, kiedy, jak. Cudze streszczenia i notatki tego nie zastąpią, bo pracę trzeba wykonać samemu.

Przykład obliczeniowy dla tekstu 10 000 słów: jedno czytanie w tempie 300 słów na minutę trwa około 33 minut, a dwa przejścia w tempie 1400 i 800 słów na minutę około 20 minut, więc zostaje 13 minut na notatki.

Liczby na grafice to przykład obliczeniowy. Za przeciętne tempo przyjąłem 300 słów na minutę, czyli środek typowego dla dorosłych przedziału 200-400. Przy wolniejszym czytaniu różnica wychodzi jeszcze większa. Zaoszczędzone minuty najlepiej od razu przeznaczyć na krok czwarty: własne notatki i pytania do siebie.

Badania i praktyka

Co mówią badania, a co mówi praktyka

Rozdzielam to, co ma poparcie w przeglądach badań, od tego, co widzę na kursach. Dzięki temu wiesz, na czym możesz się oprzeć w rozmowie z nauczycielem czy promotorem, a co traktować jak hipotezę do sprawdzenia na sobie.

Poparte badaniami

Sprawdzanie się i powtórki w odstępach

Dunlosky i współautorzy (2013) ocenili dziesięć technik uczenia się. Najwyższe oceny dostały sprawdzanie się z pamięci i rozkładanie nauki w czasie. Pokrywa się to z dwoma elementami mojej metody: drugim przejściem po godzinie lub dniu i pytaniami do siebie. Metoda loci, czyli pokój rzymski, dała w laboratorium po sześciu tygodniach treningu lepsze zapamiętywanie listy słów (Dresler i in., 2017).

Źródła: Dunlosky i in. (2013), Dresler i in. (2017).

Moja obserwacja z kursów

Ćwiczenia tempa, skanowanie i obrazy

Przyspieszanie z krokiem w tył, czytanie od prawej do lewej i do góry nogami, gry na koncentrację, wykreślanie słów z akapitów, ręczne notatki oraz podkreślanie z obrazem w głowie. Widzę, że działają na uczestnikach moich kursów. Nie znam badań, które sprawdzałyby je w takiej kombinacji.

Czego nie sprawdzono

Dobrze wyszkolone osoby

Nie znalazłem badania, które rzetelnie sprawdzałoby osoby po porządnym treningu technik, stosujące je z głową, a nie samo „czytaj szybciej”. Przegląd Raynera i współautorów (2016) opisuje kompromis między tempem a zrozumieniem u osób, które czytają szybciej. Jeśli znasz badanie na wyszkolonych osobach, napisz, chętnie porozmawiam o jego metodologii.

Źródło: Rayner i in. (2016).

Masz pytanie o trening?

Napisz do mnie, jeśli chcesz zapytać o tempo, pamięć albo naukę, albo zacznij od jednego wpisu na blogu.